19 czerwca 2017, 08:23

Wulkan w Niemczech może wybuchnąć w każdej chwili

Ostatnio głośno jest o superwulkanie drzemiącym pod parkiem Yellowstone w USA. Tymczasem podobny potwór zagraża Europejczykom, a znajduje się tuż za miedzą, w zachodniej części Niemiec. Naukowcy uważają, że wulkan może wybuchnąć w każdej chwili.


Jezioro Laacher See w Niemczech, krater drzemiącego wulkanu. Fot. magazin.seen.de

To nie superwulkan pod parkiem narodowym Yellowstone w USA powinien nam spędzać sen z powiek, lecz znacznie bliższy wulkan Laacher See. Znajduje się on 8 kilometrów od miejscowości Andernach w Nadrenii-Palatynacie w zachodniej części Niemiec. Wulkan wybuchł po raz ostatni z niesamowitą mocą około 13 tysięcy lat temu.

Indeks Eksplozywności Wulkanicznej (VEI) osiągnął szóstkę. Taka erupcja zdarza się na naszej planecie średnio raz na pokolenie. Wulkan wyprodukował kilkadziesiąt kilometrów sześciennych popiołów i pumeksu, który wzniosły się na wysokość niemal 20 kilometrów, a następnie rozprzestrzeniły się niemal po całej Europie, od Skandynawii aż po Włochy.


Jezioro Laacher See w Niemczech. Dane: Wikipedia.

Największe opady popiołów miały miejsce w Dolinie Renu, gdzie warstwa materiałów wulkanicznych pokryła lasy i łąki na wysokość nawet 7 metrów. Stożek wulkaniczny zapadł się, tworząc okrągłą kalderę, która z biegiem czasu wypełniła się wodą, tworząc urokliwy akwen, największe jezioro kraterowe w tej części Europy.

Jezioro Laacher See (dosłownie: jezioro Jezioro) otoczone wzgórzami, ma 2 kilometry średnicy, powierzchnię nieco ponad 3 kilometrów kwadratowych i głębokość do 53 metrów. Jest popularnym miejscem wypoczynku dla okolicznych mieszkańców, którzy pływają po akwenie łódkami i wędkują.


Jezioro Laacher See w Niemczech.

Naukowcy są zdania, że wulkan nie jest wygasły, lecz tylko drzemie. Mają o tym świadczyć występujące co jakiś czas trzęsienia ziemi o małej i średniej sile. Średnio w ciągu roku dochodzi do kilkudziesięciu wstrząsów. Ostatni miał miejsce w nocy ze środy na czwartek (14/15.06) i miał siłę M2.8. Wcześniej zdarzały się silniejsze wstrząsy dochodzące do M4.0.

Naukowcy zaobserwowali też znaczne kontrasty termiczne wody, a w pobliżu południowo-wschodniego brzegu również wydobywające się z dna krateru bąbelki dwutlenku węgla. Stąd też opinia, że wulkan jest gotowy wybuchnąć w każdej chwili z podobną siłą co tysiące lat temu.


Bąbelki dwutlenku węgla wydobywające się z dna krateru.

Na pierwszej linii ognia znalazłyby się tak duże miasta jak Koblencja (oddalona o 24 km) oraz Bonn (o 37 km). Tam opady popiołów byłyby najgęstsze. Jednak skala erupcji byłaby katastrofalna, ponieważ wulkan jest w stanie wyprodukować 7 kilometrów sześciennych lawy oraz dziesiątki kilometrów sześciennych popiołów, które szczelnie pokryłyby niebo nad środkową Europą.

Tego typu superwulkany potrafią zmieniać klimat, przynosząc ochłodzenie i zabijając wszelkie życie. Z podobną siłą w 1991 roku wybuchł wulkan Pinatubo na Filipinach oraz w 1883 roku Krakatau na Indonezji. Do atmosfery trafiło 20 milionów ton dwutlenku siarki i miliony ton popiołów. Doszło do kilkuletniego ochłodzenia klimatu. Średnia temperatura spadła o około 0,5 stopnia.


Jezioro Laacher See w Niemczech, krater drzemiącego wulkanu. Fot. Pixabay.com

Największy problemem jest fakt, że mimo zaawansowanej techniki nie możemy dokładnie przewidzieć daty erupcji wulkanu, ale pewne jest, że kiedyś ona nastąpi. W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost aktywności wulkanicznej na świecie.

Aktywność przejawiają także te najgroźniejsze wulkany, odpowiedzialne za najpotężniejsze erupcje w historii nauki. Na razie nie ma wskazań do bicia na alarm, ale czujność jest wskazana.

Laacher See na tyle niepokoi Niemców, że stał się w 2009 roku kanwą filmu katastroficznego "Wulkan". Obrazuje on tok wydarzeń po gigantycznej erupcji, która niszczy okoliczne miejscowości i zmusza mieszkańców do walki o swoje życie.